Dwa dni regat

egoroczne mistrzostwa zgromadziły ponad 90 zawodniczek i zawodników z 13 państw, którzy rywalizowali na jednym z najbardziej wymagających akwenów Europy. Choć pierwsze dwa dni mistrzostw zostały odwołane z powodu sztormowej pogody, organizatorzy wykorzystali kolejne dni niemal do maksimum. Komisja Regatowa dostosowywała harmonogram do warunków, dzięki czemu udało się rozegrać komplet dziewięciu wyścigów. Zawodnicy ścigali się przy silnym północnym i północno-zachodnim wietrze oraz wysokiej, stromej fali, które sprawiły, że mistrzostwa były prawdziwym testem umiejętności, przygotowania fizycznego i taktyki.

Historyczny sukces Polaka

W rywalizacji mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Martin Brønlund Olesen (Dania), który wygrał aż siedem z dziewięciu wyścigów i zakończył mistrzostwa z zaledwie siedmioma punktami netto. Srebrny medal zdobył Cyril Richard (Francja), a brąz wywalczył reprezentant Polski Jeremi Zimny, dla którego był to najlepszy wynik w karierze.

Dla nowego mistrza świata był to piąty start w mistrzostwach świata klasy Europa i zwieńczenie kilkuletniej drogi na szczyt – dwa lata temu zdobył brąz, przed rokiem srebro. – Nie mogłem wymarzyć sobie lepszych warunków. Gdybym mógł wybrać pogodę, nie zmieniłbym niczego. Silny wiatr i duża fala to dokładnie to, w czym czuję się najlepiej. Tego tygodnia nigdy nie zapomnę – powiedział Martin Brønlund Olesen.

Brązowy medal Jeremi Zimnego jest jednym z największych sukcesów polskiej klasy Europa ostatnich lat. Reprezentant Polski wrócił do mistrzostw świata po czteroletniej przerwie i poprawił swoje najlepsze miejsce z 13. na 3. – Jestem bardzo zadowolony. Przed regatami liczyłem na miejsce w pierwszej dziesiątce, a kończę na podium. To dla mnie ogromne zaskoczenie i wielka radość. Silny wiatr zdecydowanie mi sprzyjał – powiedział.

Widowisko na wodach Zatoki Gdańskiej

Kolejny medal Weroniki Glinkiewicz-Madej

Klasyfikacja końcowa kobiet:

  1. Marie-Amandine Vandeghinste (Belgia)
  2. Sophie Menke (Niemcy)
  3. Weronika Glinkiewicz-Madej (Polska)

Belgijka wróciła do klasy Europa po wieloletniej przerwie związanej z życiem zawodowym i rodzinnym, a sukces poprzedziła przede wszystkim intensywnym przygotowaniem fizycznym. – Najwięcej czasu poświęciłam przygotowaniu kondycyjnemu. Lubię żeglować we wszystkich warunkach, ale szczególnie przy silnym wietrze i dużej fali. Po mistrzostwach zostajemy jeszcze z rodziną w Polsce, żeby wspólnie spędzić tutaj tydzień – powiedziała.

Brązowy medal Weroniki Glinkiewicz-Madej ma wyjątkowy wymiar. Była olimpijka wróciła do ścigania po przerwie, a do startu przygotowywała się mimo kontuzji. – Jestem bardzo zadowolona z trzeciego miejsca. Nie miałam zbyt wiele czasu na przygotowania, a jeszcze niedawno byłam u fizjoterapeuty. Tym bardziej ten medal bardzo mnie cieszy – powiedziała.

Zawodniczka zwróciła także uwagę na warunki panujące podczas mistrzostw: – Bardzo się cieszę, że przez większość regat wiało naprawdę mocno. Takie warunki pozwalają pokazać prawdziwe żeglarstwo – z dużą prędkością, falą i pełnym wykorzystaniem możliwości klasy Europa.

Autor: oprac. Sebastian Łupak

Źródło: gdansk.pl

aplikacja

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »