Kiedy wydawało się, że Wybrzeże Gdańsk przegra pierwszy mecz domowy w Lidze Europejskiej, szczypiorniści z Gdańska rzucili się do odrabiania strat i ostatecznie zremisowali 31:31 z przeważającym przez większość meczu HC Eurofarm Pelister z Macedonii Północnej. To była niesamowita końcówka, w której Gdańszczanie pokazali ambicję, nieustępliwość i wolę walki.

1000013852

Rzuca Lukas Morkovsky z Wybrzeża Gdańsk
Dominik Paszliński/gdansk.pl

Pierwsze starcie dla gości

To był historyczny wieczór w Ergo Arenie – po 25 latach piłkarze ręczni z Gdańska wrócili do europejskich rozgrywek.

Nasi szczypiorniści byli na fali wznoszącej, naładowani energią po zwycięstwie w pierwszym meczu wyjazdowym z niemieckim VfL Gummersbach. Mieli tam przegrać – a wygrali. Zagrali w Niemczech mecz doskonały.

Apetyty były więc duże, chociaż macedoński Pelister to ekipa, która już cztery razy grała w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych.

W Ergo Arenie we wtorkowy wieczór nie było co prawda kompletu widzów, ale i tak atmosfera była gorąca. Ogromna sektorówka, bębny plus didżej napędzali gdańskich zawodników.

Mecz był od początku bardzo wyrównany, na styku. Punkt za punkt – nikt nie mógł odskoczyć na więcej niż „oczko”, góra dwa. Pierwszą połowę goście z Macedonii wygrali 17:16.

Dużo było brutalnej, fizycznej walki, szarpania, przepychanek. Dobrze w bramce gości spisywał się Saeid Heidarirad, w polu zaś Filip Kuzmanovski (5 bramek w pierwszej połowie).

1000013855

Macedończycy założyli Rafałowi Stępieniowi nelsona
Dominik Paszliński/gdansk.pl

Kuzmanovski – goal machine

Goście z Macedonii przegrali swój pierwszy mecz grupowy z hiszpańskim Dicorpebal Logrono La Rioja, szukali więc w Gdańsku pierwszych punktów. W drugiej połowie w Ergo Arenie Macedończycy wyraźnie podkręcili tempo – wyszli na prowadzenie nawet 4 punktami. Tymczasem słabo rzucali nasi skrzydłowi, a bramkarze mieli niską skuteczność i zdecydowanie za mało wybronionych strzałów. W zasadzie wszystko, co rzucili goście, wpadało do gdańskiej bramki. Dość powiedzieć, że w całym meczu Filip Kuzmanovski zdobył aż 15 bramek dla gości. Najlepszy w Wybrzeżu Wiktor Tomczak rzucił ich osiem. Za mało, by wygrać mecz.

1000013854

Marcin Pepliński zdobył dla Gdańska pięć bramek
Dominik Paszliński/gdansk.pl

Macedończycy kontrolowali mecz prawie do ostatniej syreny. W końcówce Gdańszczanie zaczęli jednak walczyć na poziomie jakiego oczekiwali od nich kibice i doprowadzili – niesłychanym wysiłkiem i walecznością – do remisu 31:31 na… 7 sekund przed końcem meczu! Wynik już się nie zmienił.

PGE Wybrzeże – po zwycięstwie nad Niemcami i remisie z Macedończykami – jest na pierwszym miejscu w grupie G z 3 punktami. Dalej Hiszpanie z Dicorpebal Logroño La Rioja (2 pkt) i niemiecki VfL Gummersbach (2 pkt). Tabelę grupy zamyka macedoński HC Eurofarm Pelister (1 pkt).

Następny mecz Wybrzeże w Europie gra z La Rioja we wtorek, 13 października. Z kolei w polskiej Lotto Superlidze Gdańszczanie z Gwardią Opole grają w sobotę, 10 października. Bilety na oba mecze w sprzedaży.

Autor: Sebastian Łupak

Źródło: gdansk.pl

aplikacja

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »