To największe w tym roku wydarzenie piłkarskie w północnej Polsce. Dziś wieczorem na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk zmierzą się zespoły Lechii i Arki Gdynia. I choć jest to mecz Betclic 1. Ligi (druga klasa rozgrywkowa), to pod wieloma względami przewyższa wszystko, co w ten weekend miała do zaoferowania Ekstraklasa. Na trybunach zasiądzie rekordowe 37501 osób; na boisku – walka tak zacięta, że nikt nie odstawi nogi. Słowem: wielkie emocje. Początek o godz. 20.30. Kto nie ma biletu na stadion, może obejrzeć transmisję na TVP Sport.
Jedni na górze, drudzy na dole
Przedmeczowe nastroje? W Gdańsku panuje przekonanie, że Lechia po prostu wygra. Biało-Zieloni są na fali, i w ostatnich kolejkach ligowych cały czas idą w górę. Przed tym meczem Lechia znajduje się na 7. pozycji w ligowej tabeli, i jeśli pokona Arkę – awansuje na trzecie miejsce, z zaledwie dwoma punktami straty do lidera Betclic 1. Ligi.
Tymczasem Arka od dłuższego czasu jest w kryzysie, dlatego też niedawno zmieniła trenera i szuka okazji do wyjścia na prostą. Arka jest obecnie na 16. miejscu w ligowej tabeli, trzecim od końca. Dla Gdynian nawet remis w wyjątkowo trudnym derbowym meczu będzie sukcesem.
Derby. Trener Lechii: kibice wyjaśnili mi, czym są dla nich mecze z Arką
NASZA SONDA W GDAŃSKU: JAKI BĘDZIE WYNIK?
Lechia, czyli najdrożsi w lidze
Niemal wszystko przemawia na korzyść Lechii.
Przede wszystkim gra na własnym boisku, przed własną publicznością. Doping 37 tysięcy ludzi naprawdę potrafi uskrzydlić.
Ponadto panuje przekonanie, że Lechia – jak na Betclic 1. Ligę – ma bardzo silną drużynę, która nie pokazała jeszcze pełni swoich możliwości. Mówi się wręcz, że sprowadzony z Karpatów Lwów ofensywny pomocnik Artur Szach jakością swojej gry przerasta resztę ligi. A w pierwszym składzie Lechii na każdej pozycji są wyróżniający się zawodnicy. Gole zaczął strzelać napastnik Vladislav Blanuta (najdroższy w drużynie, wartość 1 mln euro), swoimi rajdami i strzeleckim sprytem zachwyca Kevin Dodaj, wysoką jakość gry prezentuje bułgarski pomocnik Hristo Ivanov.
Cenna wygrana ze Stalą Rzeszów przed derbami
Sercem tej drużyny są dwaj polscy zawodnicy, którzy z Lechią nabrali doświadczenia w ubiegłym sezonie, na poziomie Ekstraklasy – Tomasz Neugebauer (kapitan zespołu) i Tomasz Wójtowicz.
Lechia to także drużyna, która ma w całej Betclic 1. Lidze najwyższą wartość rynkową. Według specjalistycznego portalu Transfermarkt, jest to kwota 8,29 mln euro. A potencjał drużyny wciąż rośnie, co w dużej mierze jest zasługą trenera Vladyslava Lupaschko, który pokazał już nie tylko, że świetnie zna się na swojej robocie, ale bez względu na sytuację imponuje siłą spokoju.
Lechia poszła w talenty, derby już 18 października. Miasto wsparło klub
Czy Lechia udźwignie derby
Gdzie szukać słabszych stron? Prawdopodobnie w obronie, choć i w tej formacji sytuacja wydaje się poprawiać z meczu na mecz.
Efektowną i skuteczną grą w bramce imponuje Axel Holewiński. Coraz lepiej radzą sobie “gdańskie wieżowce”, czyli stoperzy Danylo Beskorovaynyi i Kacper Łopata. Na skrzydłach coraz bardziej podobają się szybcy i wszędobylscy boczni obrońcy: Samuel Kopasek i Danylo Malov.
Większą niewiadomą jest wiek tego zespołu. Lechia to najmłodsza drużyna w całej Betclic 1. Lidze – Gdańszczanie mają średnią, która wynosi zaledwie 20,8 lat! Według piłkarskich ekspertów ten wiek ma dobre i złe strony. Są to piłkarze nastawieni na “podbój świata”, ale też mniej doświadczeni. Grają ze sobą zaledwie od dwóch miesięcy, nigdy nie uczestniczyli w meczu z 37 tysiącami ludzi na trybunach. Fakt – doping kibiców może uskrzydlać, ale też może piłkarza zestresować tak, że ten zagra poniżej swoich możliwości. Wcale nie jest pewne, czy Lechia będzie umiała odpowiednio zareagować, jeśli mecz ułoży się dla Gdańszczan po prostu pechowo.
LUIZ CARLOS SANTOS DELEU O DERBACH TRÓJMIASTA:
Arka – wielka niewiadoma
Arka teoretycznie ma dużo mniej atutów, niż Lechia. Gdynianie zapowiadają jednak, że jadą walczyć o zwycięstwo i tę zapowiedź należy potraktować serio. Żółto-Niebiescy szukają “przełamania” złej passy, chcą doprowadzić do tego już dziś wieczorem, na Polsat Plus Arena Gdańsk.
Wartość rynkowa Arki, według wycen portalu Transfermarkt, wynosi 4,4 mln euro. To zaledwie ponad połowa kwoty, na jaką wyceniana jest Lechia. Ale też stara piłkarska zasada mówi, że pieniądze na boisku nie grają.
W Arce nie brakuje zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę na boisku. Są to przede wszystkim napastnik Vladislavs Gutkovskis, ofensywny pomocnik Alassane Sidibe, środkowy obrońca Marco Komenda, lewy obrońca Dawid Gojny.
Atutem jest też Tomasz Grzegorczyk, nowy trener Arki. Dał się już kiedyś poznać w Gdyni z bardzo dobrej strony, ale w dziwnych okolicznościach klub go zwolnił z pracy. Teraz Arka przeprosiła się z trenerem Grzegorczykiem, w nadziei, że odbuduje wysoką jakość gry i powalczy już w tym sezonie o awans do Ekstraklasy.
W kontekście derbów, najważniejsze pytanie dotyczy jednak wieku zawodników. Arka ma statystyczną średnią w drużynie na poziomie 25,5 roku. Krótko mówiąc, jest to zespół bardzo doświadczony, który już nie raz znajdował się w trudnych sytuacjach i potrafi na nie reagować. I zdaniem piłkarskich ekspertów to właśnie może być największym atutem Arki w niedzielnych derbach z Lechią.
Lechia awansowała w Pucharze Polski – dzięki rezerwowym
Piłka potrafi być okrutna
To są rzeczy nie do zmierzenia, ale spokojnie można zaryzykować tezę, że szanse obu drużyn w derbach są takie:
- 40 proc. na zwycięstwo Lechii
- 40 proc. na remis
- 20 proc. na wygraną Arki
Rzecz w tym, że 20 procent szans w piłce nożnej to wcale nie jest tak mało. Mówi się, że “piłka nożna jest okrutna”. W przypadku meczów derbowych są to słowa szczególnie prawdziwe: nie ma znaczenia, która drużyna jest w górze, a która w dole tabeli – liczy się dyspozycja sportowa dnia, meczowa mobilizacja, jakość sędziowania i boiskowe szczęście.
