Energa Trefl Gdańsk postawiła twarde warunki wicemistrzom Polski. O końcowym rezultacie zadecydowały końcówki, w których lepsi okazali się Lublinianie – wygrali mecz w setach 3:0. Najlepszy Gdańszczanin Aliaksei Nasevich zdobył 19 punktów. Pierwszy mecz domowy Gdańskie Lwy grają 3 listopada o godz. 17.30 w Ergo Arenie ze Stilonem Gorzów.
Zlali nas Leon i Sasak
Gdańszczanie rozpoczęli mecz od prowadzenia 5:3. Dzięki dobrym zagrywkom Wilfredo Leona, gospodarze zdołali wyrównać. Wtedy gra toczyła się punkt za punkt ze wskazaniem raz na jedną, raz na drugą drużynę. W połowie seta to goście prowadzili 15:14. Po bardzo dobrym bloku Piotra Orczyka na Kewinie Sasaku i asie serwisowym Michała Gierżota, trener Antiga poprosił o przerwę. Nie przyniosła ona oczekiwanych rezultatów – w pierwszej akcji po powrocie na parkiet w siatkę trafił Ran Takahashi. Chwilę później na obu skrzydłach zablokowani zostali gracze trenera Sordyla, który musiał przerwać grę czasem. W najważniejszej fazie seta ponownie mieliśmy remis – tym razem po 20. Wtedy na +2 odskoczyli gospodarze. Dobra gra na bloku lublinian pozwoliła im wygrać pierwszego seta 25:22.
Bilety na pierwszy mecz domowy Energi Trefla z Gorzowem w sprzedaży
Nasevich – 19 punktów
W drugim dobrze w ataku prezentował się Wilfredo Leon, który wyprowadził LUK na prowadzenie 6:3. Przewaga ta utrzymywała się przez pierwszą część seta, ale as serwisowy Patryka Niemca pozwolił zbliżyć się na 1-2 punkty. Gdy Gdańszczanom udało się dogonić rywali, błąd na zagrywce, a następnie atak w aut ponownie pozwoliły odskoczyć Bogdance na dwa oczka. Energa Trefl Gdańsk walczyła w tym secie głównie za sprawą dobrej gry w ataku Aleksa Nasevicha, ale błąd na zagrywce gości i as serwisowy gospodarzy utrzymały bezpieczną przewagę. Do tego błędy własne gdańszczan sprawiły, że kolejna partia wpadła na korzyść lublinian 25:22.
Trzeci set rozpoczął się podobnie do poprzedniego – wynikiem 6:3 dla graczy trenera Antigi. Wtedy gra Gdańskich Lwów się posypała. Najpierw zablokowany Aleks Nasevich i Michał Gierżot, a następnie as Grozdanova i na tablicy wyników pojawił się rezultat 10:3. Wtedy drugi czas wykorzystał trener Mariusz Sordyl. Gdańszczanie próbowali pojedynczymi akcjami poprawić sytuację na boisku. W połowie tej odsłony zawodnicy Energi Trefla zaczęli niwelować straty, aż w końcu złapali kontakt z rywalami doprowadzając do remisu po 18. W finałowej fazie seta lepszą skutecznością w bloku i ataku popisali się gospodarze. Wygrali trzeciego seta 25:21 i całe spotkanie 3:0.
MVP: Wilfredo Leon
Bogdanka LUK Lublin: Leon 17, Gueye 12, Grozdanov 9, Takahashi 9, Sasak 9, Komenda, Ogawa (L.), Sawicki, Malinowski, Wachnik, Rusin, Gyimah, Zając, Prokopczuk
Energa Trefl Gdańsk: Nasevich 19, Orczyk 10, Gierżot 5, Schamlewski 4, Niemiec 3, Kogut 1, M’Baye 1, Köykkä (L.), Durski, Stępień, Schulz, Worsley, Schadach (L.)
Przed Gdańskimi Lwami ostatni z trzech wyjazdów. Gdańszczanie 29 października o 20:30 zmierzą się z Asseco Resovią Rzeszów.
