Ratownicy opisują akcję ratowania skoczka z molo

Mogło dojść do tragedii

Ratownik Przemysław Zadorożny opisuje: – Mężczyzna skoczył z molo i nie mógł wrócić na brzeg. Ratownicy wbiegli do wody, w tym czasie inni rzucili mu koło ratunkowe i ściągnęli go do drabinek. Mężczyzna odniósł rany i otarcia, bo trzymał się filaru, a skóra rozcięła mu się od chropowatej powierzchni. Miał dużo szczęścia, bo fale mogły go mocniej dobić o filary.

Jak mówi ratownik Jacek Czeczot, ratownicy w Brzeźnie mają dziennie około 10-15 interwencji na lądzie i w wodzie. Dotyczą one także skoków z molo w Brzeźnie.

Czeczot: – Podpływamy do ludzi, informujemy przez megafon, żeby nie skakali. Ale i tak wiele osób skacze, nawet na główkę. To się może skończyć kalectwem.

Oficjalne rozpoczęcie sezonu na gdańskich kąpieliskach

Przemysław Zadorożny na quadzie
Piotr Wittman / www.gdansk.pl

Ratowników w Brzeźnie w sumie jest 20, pilnują na zmianę 400 metrów linii brzegowej. Mają do dyspozycji skuter wodny, łodzie wiosłowe, deski typu surf rescue, kajaki morskie, bojki ratownicze typu Pamelka oraz zasobnik z liną ratowniczą i szelkami, stosowany do ściągania osób przy dużej fali. Dyżurują od godz. 9.45 do 17.45.

– Brawurę można pokazać gdzie indziej, niekoniecznie na molo – apeluje Zadorożny.

Jak nam wyjaśniono w Gdańskim Ośrodku Sportu w Brzeźnie obowiązuje zakaz skakania z molo oraz pływania w jego pobliżu. Jest tam już jedna tabliczka informująca o takim zakazie, a wkrótce mają się pojawić kolejne. Regulamin korzystania z kąpieliska strzeżonego też ma zostać uzupełniony o odpowiednie zapisy.

Wózki plażowe dla niepełnosprawnych na gdańskich plażach

Autor: Sebastian Łupak

Źródło: gdansk.pl

aplikacja

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »