WhatsApp Image 2026-07-14 at 09.42.53 kopia

Walka na korcie o każdą piłkę. Po dobrym zagraniu chwila na celebrację
fot. Olga Pietrzak/ PZT

Z koszykówki do tenisa

Przemysław Hebisz przyjechał do Gdańska z Leszna. Bierze udział w 33. Mistrzostwach Polski w Tenisie na Wózkach. Przyjechała z nim cała rodzina, w tym dwa pieski, które wiernie mu kibicują na linii.

Mężczyzna stracił nogi w wieku 16 lat, przy próbie wskoczenia do pociągu na peronie we Wrocławiu. Nigdy się nie poddał. Od tej pory założył rodzinę, pracuje i zajmuje się sportem. Najpierw była to koszykówka na wózkach, a od 17 lat tenis.

– To o wiele lepsze niż siedzenie przed telewizorem – śmieje się. – Wychodzę z domu, jeżdżę na zawody, spotykam ludzi. Polecam ten sport każdemu.

W Lesznie jest jedynym tenisistą na wózku, ale to go nie zniechęca. Ma na koncie zwycięstwo w turnieju Men’s Singles Second Draw podczas Płock Orlen Polish Open 2026.

WhatsApp Image 2026-07-14 at 09.42.52 (1)

Przemysław Hebisz, tenisista z Leszna
fot. Olga Pietrzak/ PZT

Jakie są zasady gry?

Tenis na wózkach rozgrywany jest na kortach normalnych rozmiarów. Piłkę zawodnik może odbić wyjątkowo po dwóch kozłach, nie po jednym, jak w tradycyjnym tenisie.

Przemysław Hebisz mówi, że na korcie cały czas trzeba być w ruchu. – Poruszanie się jest kluczowe. Nie można stać w miejscu. Wózek cały czas musi jeździć. Trzeba mieć krzepę w ramionach. Przeciążenia są wyzwaniem.

Wózek jest dostosowany do gry: koła są pochylone pod kątem, do tego pasy i podnóżki. Koszt wózka to około 14-17 tysięcy złotych.

Przemysław Hebisz mówi mi, że poleca ten sport każdemu: – To jednocześnie rehabilitacja i odskocznia od rzeczywistości.

WhatsApp Image 2026-07-14 at 09.42.51 (1)

Marta Efidi, fizjoterapeutka kadry Polski
fot. Olga Pietrzak/PZT

Gra, jazda, stabilizacja

Mistrzostwa na wózkach po raz pierwszy odbywają się w Gdańsku.

Mariusz Ozdoba z Gdańskiej Akademii Tenisowej, a jednocześnie wiceprezes Polskiego Związku Tenisowego mówi, że turniej jest okazją do integracji środowiska tenisowego. – To dla nas wyróżnienie, że organizujemy te mistrzostwa. Ludzie na wózkach mają swoje ambicje, marzenia i pasje i cieszymy się, że Gdańska Akademia Tenisowa pomaga im je realizować.

Sobolieva wygrywa turniej RokitkiPark Open

Pochodząca z Siemianowic Śląskich Marta Efidi, fizjoterapeutka kadry Polski w tenisie na wózkach, mówi, że reprezentujący nasz kraj tenisiści regularnie startują w zawodach w Polsce i na świecie. – Grali niedawno na Sardynii, wcześniej w Turcji – wymienia. – Niczym nie ustępujemy europejskiej czołówce. Najmocniejszy w Polsce Kamil Fabisiak zajmuje obecnie 36. miejsce w międzynarodowym rankingu ITF.

Marta Efidi dodaje, że poza regularnymi turniejami zawodnicy kadry mogą liczyć na indywidualne konsultacje. – Dwa razy w roku sprawdzamy postępy graczy, ich stan zdrowia. Pracujemy z nimi nad poprawą gry, jazdy na wózku, stabilizacją.

Fizjoterapuetka dodaje, że praca z niepełnosprawnymi tenisistami jest nawet ciekawsza od pracy z pełnosprawnymi ze względu na inne wyzwania.

– Te mistrzostwa to dowód, że w tenisa może grać każdy – mówi Marta Efidi.

Pierwsze medale

Mistrzostwa w Gdańsku – w grze singlowej i deblu – potrwają do piątku, 17 lipca. W poniedziałek, 13 lipca, rozstrzygnęła się kwestia medali w 24. Mistrzostwach Drużynowych (zsumowana gra pojedyncza i podwójna). Wygrała drużyna SIKT Płock, pokonując w finale Aktywnych Wrocław. Puchary wręczali Mariusz Ozdoba z PZT oraz wiceprezydentka Gdańska Monika Chabior.

Zobacz także: Sportowy Gdańsk – w poszukiwaniu nowej Igi Świątek

Autor: Sebastian Łupak

Źródło: gdansk.pl

aplikacja

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »