Gdański Zarząd Zieleni prowadzi renowację miejskich ławek. Do konserwacji zostało wytypowanych 280 mebli ustawionych w parkach, na skwerach i terenach zielonych. Prace potrwają do początku października. Zobaczcie film pokazujący, jak remontowane są miejskie meble.
Kompleksowa konserwacja
Aby miejskie meble mogły dobrze służyć mieszkańcom, muszą być schludne, wygodne i bezpieczne. Wszak ławka to często miejsce wytchnienia dla seniorów, przystanek podczas spaceru, przestrzeń na spotkanie, obserwowanie zieleni i codziennego życia miasta. W trakcie użytkowania mała architektura, narażona na zmiany pogody i niestety – akty wandalizmu, ulega zniszczeniu. W trakcie przeglądu w lipcu br. Gdański Zarząd Zieleni wytypował do serwisu 280 ławek w 20 dzielnicach.
– Nie każda miejska ławka wymaga wymiany. Często wystarczy profesjonalna renowacja, by odzyskała swój wygląd i mogła służyć mieszkańcom przez kolejne lata. Wytypowane ławki trafiają do warsztatu, gdzie przechodzą kompleksową konserwację. Drewniane elementy są czyszczone, szlifowane i zabezpieczane, a tam, gdzie trzeba – wymieniamy uszkodzone deski. Odnawiamy również stalowe konstrukcje, są oczyszczane z korozji i malowane. Tak odnowione ławki wracają na swoje miejsce, gotowe na kolejne lata użytkowania na świeżym powietrzu – informuje GZZ.
Zabytkowa kamienica przy Ułańskiej 11 przeszła kompleksowy remont
Prace prowadzone są etapami, tak aby w każdej lokalizacji część ławek pozostała dostępna dla mieszkańców. Remonty trwają w parkach, na skwerach i terenach zieleni, m.in.:
- we Wrzeszczu,
- w Jarze Wilanowskim,
- przy Zbiorniku Świętokrzyska II,
- w Brzeźnie,
- na Aniołkach,
- Przymorzu,
- Stogach,
- Wyspie Sobieszewskiej,
- Osowej,
- Oruni.
Serwis ławek potrwa do początku października 2026 r.
Nie tylko pogoda i ciągłe użytkowanie
Mała architektura ulega zniszczeniu w dużej mierze ze względu na zmienne warunki atmosferyczne. Deszcz, śnieg i wysoka wilgotność powodują korozję elementów metalowych oraz gnicie i paczenie drewna. Cykle zamarzania i odmarzania wody w szczelinach (w elementach drewnianych, betonowych lub kamiennych) prowadzą do ich pękania. Promienie słoneczne z kolei powodują blaknięcie kolorów, kruszenie tworzyw sztucznych oraz niszczenie warstw ochronnych, jak lakiery i pokosty. Dodatkowo spaliny i smog zawierają związki chemiczne, które w połączeniu z wodą tworzą kwaśne deszcze, niszczące powierzchnie małej architektury.
Nowe życie Placu Przyjaciół Wyspy Sobieszewskiej
Kolejnym czynnikiem wpływającym na zużycie miejskich mebli jest intensywna eksploatacja – codzienne, masowe użytkowanie przez tysiące mieszkańców naturalnie ściera powłoki i obluzowuje mocowania.
Niestety dochodzi też trzeci faktor – celowy wandalizm, o czym co jakiś czas również informuje Gdański Zarząd Zieleni.
– W Parku Reagana znowu mamy do czynienia ze zniszczeniami i dewastacją. Tym razem ktoś wyrwał ławki, które były trwale zamontowane w podłożu i zniszczył świeżo odtworzoną rabatę. Młode rośliny połamano, mimo że zabezpieczyliśmy je drewnianymi palikami i liną – przekazali specjaliści z GZZ na początku września.
Nie było to wyjątkowe zdarzenie. Kilka dni wcześniej zostały zniszczone poprzez nabazgranie napisów elementy placu zabaw w Nowym Porcie przy ul. Na Zaspę. Każde takie działanie oznacza dodatkową pracę i koszty związane z czyszczeniem, ponoszone z budżetu miasta, czyli za pieniądze mieszkańców.
Natomiast na początku sierpnia w parku Reagana zostały popalone powierzchnie ławo-stołów piknikowych, gorący węgiel z grilla rozsypano w trawie i pod drzewami, stoły wyrwano z podłoża i przestawiono w inne miejsce.
– Czas i środki, które musimy przeznaczyć na usuwanie aktów wandalizmu, zdecydowanie chętniej wykorzystujemy na rzeczy, które służą wszystkim, a przede wszystkim najmłodszym – naprawy, doposażanie i poprawę stanu placów zabaw. Dlatego apelujemy – mówcie o tym, reagujcie i zgłaszajcie takie sytuacje. A jeśli to możliwe, zwracajcie też uwagę na akty wandalizmu. Razem dbajmy o wspólną przestrzeń – zwraca się do mieszkańców Gdański Zarząd Zieleni.
