W piątek, 14 sierpnia, o godz. 21 Lechia Gdańsk zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Po dwóch porażkach i remisie, biało-zieloni są na przedostatnim miejscu w tabeli Betclic 1. Ligi. Trener Lupashko jasno tłumaczy, kogo chce, a kogo nie chce w drużynie: – Najlepiej, aby po prostu zostali ci, którzy chcą w tym klubie grać.
Nie chcą grać
Jaśniej się nie da. Nowy trener Lechii Gdańsk, Vladyslav Lupashko mówi – po raz kolejny – że nie wszyscy zawodnicy chcą w Lechii grać, reprezentować jej barwy i miasto. Dla nich trener miejsca w składzie nie widzi.
– Będą grać tylko ci, którzy są pewni swojej przyszłości w klubie – powiedział trener. – Lepiej byłoby, aby zostali ci, którzy chcą tu grać. Żaden z piłkarzy nie będzie wprowadzać negatywnej atmosfery i wpływać negatywnie na szatnię.
Tymi, którzy chcą odejść, są Rifet Kapić, Tomáš Bobček i Ivan Zhelizko. (Bujar Pllana przeszedł do Grasshopper Club Zürich). Do Chorzowa nie jedzie także Bohdan Viunnyk. – U niego sytuacja jest taka sama – powiedział Lupashko.
Jak widać, lista tych, którzy w Lechii grać już nie chcą jest długa. (Swoją drogą ciekawe, jak bardzo chcieli grać w Lechii pod koniec zeszłego sezonu, gdy drużyna “walczyła” o pozostanie w Ekstraklasie z wiadomym skutkiem?).
Lechia remisuje w Bielsku-Białej 2:2
Nowe transfery
Zamiast tych, którzy nie wiążą swojej przyszłości z Lechią, gra młodzież oraz pojawiają się nowi zawodnicy. Przypomnijmy, że w meczu wyjazdowym w Bielsku-Białej na murawę wybiegli debiutanci: Słowak Samuel Kopásek, Ukrainiec Danylo Malov i Senegalczyk Bakary Sonko.
Kolejne dwa kontrakty zostały właśnie ogłoszone.
- Pierwszy to 20-letni bramkarz Axel Holewiński. Holewiński przez wiele lat był związany z Pogonią Szczecin, w której występował w zespołach młodzieżowych oraz rezerwach. W sezonie 2024/2025 przeniósł się na wypożyczenie do Polonii Bytom, z którą wywalczył awans na zaplecze Ekstraklasy.Nowy bramkarz Biało-Zielonych ma również doświadczenie w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Występował w kadrach U-17, U-18, U-19 oraz U-20. W 2023 roku znalazł się w reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy do lat 17.
- Drugi oficjalnie ogłoszony zawodnik to 21-letni ofensywny pomocnik Artur Shakh. Dołącza do Biało-Zielonych z Karpat Lwów na zasadzie wypożyczenia na sezon 2026/2027. Shakh jest wychowankiem akademii Karpat, do której trafił w 2018 roku. W pierwszym zespole klubu ze Lwowa zadebiutował w wieku 17 lat, a następnie pomógł drużynie wywalczyć awans do ukraińskiej Premier Ligi. Po powrocie Karpat do najwyższej klasy rozgrywkowej zdobył również pierwszą bramkę zespołu w sezonie na najwyższym szczeblu ukraińskiego futbolu. Nowy zawodnik Lechii ma również doświadczenie na arenie międzynarodowej. Reprezentował Ukrainę w młodzieżowych kadrach narodowych, a także znalazł się w składzie reprezentacji Ukrainy na Mistrzostwa Świata FIFA U-20 w 2025 roku.
I wreszcie trzeci – planowany – u którego wciąż trwają formalności wizowe. To 27-letni środkowy obrońca Danylo Beskorowajnyj z Polissi Żytomierz. Ukrainiec ma 194 cm wzrostu, grał w ekstraklasie ukraińskiej i czeskiej, a ostatnio był wypożyczony do azerskiego zespołu Sumqayit. W 2019 był mistrzem świata do lat 20 z reprezentacją Ukrainy, a jako piłkarz zespołu FC Astana sięgnął po mistrzostwo Kazachstanu. Portal Transfermarkt wycenia go na 800 tysięcy euro.
Lechia w niedoczasie
Lechia jest w niedoczasie – straciła już osiem punktów, zdobyła jeden, i jest w strefie spadkowej. Z jednej strony są nowe transfery, z drugiej sytuacja kadrowa wielu zawodników jest niejasna. Co kolejkę na boisko wychodzi inny skład, łatany rozpaczliwie młodzieżą ze szkół średnich. Trener w zasadzie co tydzień pracuje z innymi zawodnikami.
Ile czasu potrzebuje, żeby nowa drużyna się zgrała? Lupashko: – Tak naprawdę nie mamy czasu. Zarząd też to rozumie i cały czas szuka zawodników. Ostatnia nasz rozmowa miała miejsce w zeszłym tygodniu. Prosiłem, byśmy w każdym tygodniu sprowadzali jednego – trzech piłkarzy. Musimy zbudować ten zespół i dać nowym zawodnikom czas, by zrozumieli nasz styl gry. To, że przychodzi nowy piłkarz, nie oznacza przecież, że od razu wejdzie do gry. Jestem zadowolony, że na treningach wreszcie pojawia się rywalizacja. Wcześniej nie mieliśmy tak naprawdę wyjściowej jedenastki.
