Przeszedł drogę od piłkarza do maratończyka. Od niedzielnego biegacza do pacemakera. Od szeregowego uczestnika po Ambasadora 6. Gdańsk Maratonu. Poznajcie Tomasza Szczykutowicza – Gdańskiego Biegacza.

Od zawsze byłem aktywny, wszystko zaczęło się od zmiany pracy i od momentu, w którym rozpadła się moja drużyna, z którą trenowałem piłkę nożną. Pomyślałem, że to nie może się tak skończyć, że nadal chcę być aktywny. W nowej pracy spotkałem kilku pozytywnie zakręconych ludzi, którzy wciągnęli mnie w bieganie, a największy wpływ miał na mnie mój przyjaciel Andrzej. Pierwszy trening wykonałem sam. Wyszło całkiem nieźle, więc pomyślałem, że zapiszę się na pierwsze zawody, na dystansie 5 km. Uzyskałem czas 24:37. Wtedy nie myślałem nawet, że bieganie stanie się moją pasją i zajmie taką dużą część mojego życia. Często zostaję wybierany jako pacemaker na różne dystanse, co sprawia mi ogromną satysfakcję, bo mogę pomóc innym. W końcu nadszedł  czas na królewski dystans, bo to on pokazuje prawdziwe oblicze biegacza. Podczas trzeciej edycji Gdańsk Maratonu pokonałem pierwszy raz barierę czasową trzech godzin. To niesamowita nagroda za całą pracę i wysiłek jaki w to wkładam – mówi Gdański Biegacz.

Tomasz Ambasadorem Gdańsk Maratonu był już przed rokiem, a imprezę promuje jeszcze dłużej, wykorzystując w tym celu swoje konta w mediach społecznościowych. Jego przygotowania do startu 19 kwietnia można śledzić na jego Instagramie.

Biegacze: Gdański, Portowy oraz Poranny to trio polskich Ambasadorów 6. Gdańsk Maratonu. Wszystkich ich spotkacie na trasie imprezy, 18 i 19 kwietnia 2020 roku. Do zobaczenia!

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »