Wygląda na to, że po degradacji z Ekstraklasy, zawirowaniach kadrowych i organizacyjnych, wraca taka Lechia, jaką lubią kibice w Gdańsku. Biało-Zieloni w sobotę (29 sierpnia) sprali w Warszawie faworyzowaną Polonię. Wynik 2:4 sam mówi za siebie. Dla warszawskiej drużyny był to mecz o dużą stawkę – gdyby Polonia wygrała, byłaby liderem Betlic 1. Ligi. Tymczasem Lechia zagrała ofensywnie, z polotem i skutecznie.

Baner pokazujący wynik i zawodników Lechii, którzy cieszą się po zdobyciu gola

Polonia Warszawa marzy o awansie do Ekstraklasy i ma drużynę, która jest w stanie to osiągnąć. Dlatego komentatorzy spodziewali się, że stołeczna drużyna wygra mecz z wciąż kulejącą w nowym sezonie Lechią. Tymczasem Gdańszczanie pokazali moc, co stanowi niemałe zaskoczenie
mat. Fb Lechia Gdańsk

Polonia Warszawa silna, ale słabsza

Sobotni mecz w Warszawie zakończył się wyraźnym zwycięstwem Lechii, ale nie dlatego że Polonia była słaba. Przeciwnie – gospodarze grali dobrą, składną piłkę, mieli nawet lekką przewagę na boisku, ale brakowało im skuteczności. Kilka razy dobrze w bramce spisał się Tomasz Weirauch, raz piłkę zmierzającą do siatki wybił Tomasz Neugebauer, raz była poprzeczka.

Gdańszczanie wychodzili obronną ręką z opresji – trzeba mieć jednak świadomość, że Biało-Zielonych czeka jeszcze sporo pracy, żeby mieć naprawdę silną defensywę.

Tym, co już na obecnym etapie rozgrywek naprawdę w Lechii może cieszyć, jest jakość w budowaniu akcji ofensywnych i strzelecka skuteczność. Wszystkie bramki padły po szybkich i pomysłowych akcjach. Bramek dla Gdańszczan mogło być więcej, ale szanse zostały zniweczone przez niedokładność lub samolubne zagrania niektórych zawodników.

Polonia Warszawa vs Lechia – statystyka

Polonia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:4 (1:1)

  • 0:1 Tomasz Wójtowicz 8′
  • 1:1 Ernest Terpiłowski 43′
  • 1:2 Kevin Dodaj 61′
  • 1:3 Artur Szach 72′
  • 1:4 Camilo Mena 87′
  • 2:4 Robert Dadok 90+3′

Składy:

POLONIA: Mateusz Jeleń – Paweł Olszewski, Jakub Budnicki (74′ Aleksander Gołoś), Michał Marcjanik, David Kristjan Olafsson (46′ Dani vega) – Ernest Terpiłowski, Dave Gnaase, Marten Kuusk (64′ Sebastian Kowalczyk), Simon Skrabb, Ilkay Durmus (64′ Robert Dadok) – Krystian Tabara (64′ Kacper Kostorz).

LECHIA: Szymon Weirauch – Samuel Kopasek, Kacper Łopata (64′ Wojciech Madej), Danyło Beskorowajnyj, Danyło Małow – Camilo Mena, Tomasz Wójtowicz, Tomasz Neugebauer (46′ Christo Iwanow), Jakub Adkonis (64′ Michał Głogowski), Kevin Dodaj (86′ Igor Bambecki) – Artur Szach (90+3′ Dorian Sinkiewicz).

Żółte kartki: Durmus (Polonia) oraz Szach (Lechia).

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Więcej, niż trzy punkty

Dla Lechii jest to zwycięstwo tym cenniejsze, że gdańska drużyna wciąż znajduje się w fazie budowy od podstaw. Co tydzień pojawiają się nowi – bez wyjątku młodzi i perspektywiczni – zawodnicy, z których trener Vladyslav Lupashko stara się naprędce skomponować zgrany kolektyw.

Warto pamiętać, że w pierwszych meczach sezonu Lechia nie miała kim grać, na murawę trzeba było wprowadzać 15 i 16-letnich wychowanków z drużyny młodzieżowej. Wyglądało to źle: w pierwszych czterech meczach sezonu Lechia zaliczyła trzy porażki i remis.

Piąta kolejka ligowa przyniosła Biało-Zielonym pierwsze zwycięstwo.

Teraz mieliśmy wyjazd do Warszawy – i znowu wygrana, z festiwalem bramek.

Niespodziewanie po szóstej kolejce Betclic 1. Ligi można powiedzieć, że Lechia jest chyba na dobrej drodze do odbudowania silnego składu i ofensywnego ducha drużyny – mimo utraty kluczowych zawodników. Z podstawowej jedenastki, która w ubiegłym sezonie grała w Ekstraklasie, w Warszawie przeciwko Polonii zobaczyliśmy tylko Camilo Menę, Tomasza Wójtowicza i Tomasza Neugebauera.

Rekordowa pod względem finansowym sprzedaż Tomáš Bobčka do włoskiego Frosinone Calcio oznacza, że do Lechii przyjdą zapewne jeszcze kolejni wartościowi zawodnicy. W godzinę po zakończeniu meczu z Polonią Warszawa, Lechia ogłosiła pozyskanie nowego napastnika, którym jest 24-letni Rumun Vladislav Blănuță (wartość rynkowa 1 mln euro), dotychczas zawodnik Dynama Kijów.

Letnie okienko transferowe trwa do 9 września.

Szach-mat! Lechia wygrywa z Siedlcami po golu Artura Szacha

Trzy mecze w siedem dni

Był dodatkowy smaczek tego meczu w Warszawie. Nowym trenerem Polonii jest Piotr Stokowiec, który pracował w Lechii w latach 2018-2021, co przyniosło sukcesy w postaci Pucharu Polski i 3. miejsca w Ekstraklasie (jedno i drugie w roku 2019). Przed rozpoczęciem nowego sezonu Betclic 1. Ligi prezes Paolo Urfer zaproponował Stokowcowi powrót do Lechii, ale ten odmówił, widząc, że przyszłość klubu po spadku z Ekstraklasy jest niepewna. W efekcie drużynę przejął ukraiński trener Vladislav Lupashko, który – jak podkreśla – jest wdzięczny Piotrowi Stokowcowi, że podjął wtedy taką, a nie inną, decyzję.

Co po stolicy?

W najbliższych dniach Lechia rozegra dwa kolejne mecze, oba na wyjeździe.

  • we wtorek, 1 września, w 1. rundzie Pucharu Polski z MKS Kluczbork (godz. 19).
  • w piątek, 4 września, kolejne spotkanie w Betclic 1. Lidze – przeciwnik Termalica Nieciecza (godz. 21).

Autor: Roman Daszczyński

Źródło: gdansk.pl

aplikacja

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »