Trudno powiedzieć, czy to kwestia szczęścia, czy też wyczucia i doświadczenia organizacyjnego Gdańskiego Ośrodka Sportu, ale otwierające sezon zawody cyklu #RUNGDN na Wyspie Sobieszewskiej odbyły się przy idealnych wręcz warunkach pogodowych, jakich w tym roku jeszcze nie było. Na listach startowych wszystkich rozegranych konkurencji znalazło się ponad 500 uczestników! W biegu głównym najszybsi okazali się Dariusz Jarzyński i Zuzanna Głombiowska, a wśród chodziarzy nordic walking – Maciej Kłos i Barbara Fischer.
Aż 272 biegaczek i biegaczy ukończyło bieg główny, co samo w sobie należy uznać za wynik imponujący. Zupełnie inaczej przebiegała natomiast rywalizacja o podium klasyfikacji panów i pań. Wśród mężczyzn prowadząca trójka dość szybko odskoczyła od reszty grupy, natomiast na ostatnim kilometrze najwięcej sił zachował Dariusz Jarzyński, który z czasem 17:50 finiszował przed Michałem Wysłouchem (18:03) oraz Tomaszem Szczykutowiczem (18:17). Zawodnik z numerem 100 na finiszu dał z siebie…100%!
– O jeny, jestem przeszczęśliwy po tym biegu, nie było łatwo wygrać. Ta trasa jest tak zarąbista, początek jest lekki, człowiek ma ochotę depnąć, ale jak pojawiają się pierwsze podbiegi, to jest masakra. Biegliśmy we trzech, zaatakowałem na ostatnim kilometrze i nie wiedząc, w jakiej aktualnie formie są rywale miałem nadzieję, że nie podejmą walki. Nie było łatwo, dałem z siebie naprawdę wszystko, a już sama końcówka… – mówił na mecie szczęśliwy zwycięzca, który po finiszu padł na ziemię i przez dobrych kilkadziesiąt sekund się nie podnosił.
Inaczej wyglądała rywalizacja o pierwsze miejsce wśród pań. Bezkonkurencyjna w cyklu #RUNGDN w 2025 roku również ten sezon rozpoczęła od pewnego zwycięstwa na Wyspie Sobieszewskiej. Mimo, że linię mety przekroczyła truchtem, jej czas 20:51 był o blisko półtorej minuty lepszy niż drugiej na mecie Iwony Rok-Czapiewskiej (22:19) i trzeciej Weroniki Milewskiej (22:30).
– Dzisiaj był bieg spokojny, kontrolowany i to z pewnością była moja moc. Nie musiałam się jakoś spinać, bo nikt mnie specjalnie nie gonił. Miałam komfort psychiczny, więc biegłam spokojnie, swoje. Uwielbiam ten cykl, jest dla mnie wyznacznikiem początku sezonu, szczególnie od czasu, kiedy wszystko rozgrywane jest w jednym półroczu i nie trzeba pamiętać o tym jesiennym starcie – podkreśla triumfatorka #RUNGDN na Wyspie Sobieszewskiej, Zuzanna Głombiowska.
Co ciekawe, jako trzecia linię mety minęła czwarta ostatecznie Marta Szwaba, ale od Weroniki Milewskiej miała słabszy czas netto. Kilka minut po biegaczach na 5-kilometrową trasę wyruszyli też zawodnicy nordic walking, a najszybsi z nich potrafili nawet dogonić mniej nastawionych na rywalizację uczestników biegu głównego. Najlepszym czasem popisał się Maciej Kłos (30:15), który z dystansem poradził sobie szybciej niż drugi Rafał Różański (34:09) i trzeci Adam Bugajski (34:39).
– Impreza super jak zawsze, pogoda dopisała, trasa też dobrze przygotowana po tej długiej, mocnej zimie. Forma też dobra, z wyniku jestem bardzo zadowolony, bo poprawiłem czas sprzed dwóch lat. Raczej nie uda się zaliczyć wszystkich imprez cyklu, bo mam już inne plany, ale mam nadzieję pojawić się na nowej trasie (Bastiony – przypis), ale tym razem chyba bez kijków, czyli biegowo – zaznacza mieszkający na Wyspie Sobieszewskiej Maciej Kłos.
Zwycięzca marszu mężczyzn do udziału w zawodach nordic walking namówił także swoją znajomą, Barbarę Fischer, która w debiucie w cyklu #RUNGDN okazała się bezkonkurencyjna wśród kobiet ( czas 34:49), przed Agatą Niechoćko (39:35) i Iwoną Górską (39:49).
– Impreza super, trasa dosyć ciężka, dużo górek. Byłam tu pierwszy raz, przyjechałam z kolegą, który zaproponował start, zapowiedział, że to fajny cykl zawodów. Sądzę, że przyjedziemy też na pozostałe imprezy – mówiła zaraz po dekoracji zwycięska debiutantka, Barbara Fischer.
Po dekoracji biegu głównego oraz marszu nordic walking rozpoczęły się biegi dziecięce i młodzieżowe w siedmiu kategoriach wiekowych. Cała impreza okazała się godnym rozpoczęciem cyklu #RUNGDN w 2026 roku, a już za da tygodnie spotykamy się na Jasieniu, gdzie uczestnicy rywalizować będą w zupełnie innych okolicznościach i na trasie o odmiennej charakterystyce. I taki właśnie jest cykl #RUNGDN!
Kalendarz cyklu #RUNGDN w 2026 roku:




































































