Bartosz Banach wielokrotnie wygrywał imprezy organizowane przez Gdański Ośrodek Sportu i gdyby podliczyć wszystkie miejsca na podium, wywalczone podczas zawodów takich jak Triathlon Gdańsk, XC Gdańsk czy Cross Duathlon, uzbierałaby się bardzo imponująca kolekcja medali. Triathlon to jego żywioł, a rower górski – największa sportowa pasja. Nic dziwnego, że stanie na starcie tegorocznej edycji Cross Duathlonu, by bronić zdobytego przed rokiem tytułu.

Zawody odbędą się w sobotę, 5 października 2019 na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Bartosz Banach zaprasza do podjęcia wyzwania!

 

Można powiedzieć, że zawody odbędą się „u Ciebie” – te lasy znasz jak własną kieszeń.

W Trójmiejskim Parku Krajobrazowym trenuję na co dzień, gdy tylko mam trochę czasu jeżdżę tu po wszystkich terenach. Od wielu, wielu lat. Znam tu chyba wszystkie ścieżki. W zeszłym roku podczas Duathlonu Gdańsk była bardzo fajna trasa, wygrałem, więc w tym roku także spróbuję swoich sił i powalczę o zwycięstwo.

Takie medale czekają ba mecie na uczestników Cross Duathlon Gdańsk 2019.

 

Trasa została w tym roku trochę zmodyfikowana. Jaki wpływ na przebieg zawodów może mieć pogoda? Nastawiasz się na zaciętą rywalizację?

Przed startem zawsze jest ten dreszczyk emocji. Pogoda może przynieść różne niespodzianki, w zeszłym roku było słoneczko, teraz – nie wiadomo. Poza tym zawsze na starcie stawi się ktoś mocny. Tak było chociażby w zeszłym roku, gdy rywalizowałem o zwycięstwo z Maciejem Kubiakiem. Na pierwszym bieganiu „dołożył mi” prawie minutę! Na szczęście nadrobiłem na rowerze, tutaj trasa jest bardzo techniczna, więc zrobiłem taką przewagę, że starczyło na drugie bieganie. Tak więc nigdy nie wiadomo, czy na starcie nie pojawi się jakiś dobry biegacz. Jeśli ktoś dobrze biega, chce, żeby ta trasa rowerowa była jak najkrótsza, dla mnie to oczywiście największa frajda, więc chciałbym, żeby ten odcinek na rowerze był jak najdłuższy, bo to zwiększa moje szanse.

Trasa nie jest łatwa. Na początku pod górkę, potem jest techniczny zjazd, a następnie trochę płaskich odcinków. Najlepsi zawodnicy, w zależności od warunków, powinni ją pokonać w czasie od 25 do 35 minut. Bieganie – wiadomo. Najpierw pod górkę, więc od razu można trochę zagotować mięśnie i cały organizm. Potem mamy zbieg, techniczny, po zakrętach. Po rowerze jest ta sama runda biegowa, więc sądzę, że zarówno rowerzyści jak i dobrzy biegacze mają szansę tu powalczyć.

Twój sezon startowy powoli się kończy. To idealna impreza o tej porze roku?

Na koniec sezonu każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. To okazja na wykorzystanie tych resztek pokładów motywacji oraz skorzystanie z fajnej, jesiennej pogody. Zapowiada się na fajne sportowe emocje.

Wyszukaj na stronie

Anuluj wyszukiwanie
Translate »